Każdy zasługuje na drugą szansę. Sztuką jest ją wykorzystać.
Marta Dziedzic popełniła niewybaczalny błąd. Za nieumyślne spowodowanie śmierci swojej córeczki dziewięć lat spędziła w więzieniu. Wyjście na wolność miało otworzyć nowy rozdział w jej życiu. Ale… Marta nie żyje. Prokurator uznaje, że to samobójstwo, i chce zamknąć sprawę.
Innego zdania jest podkomisarz Zoja Sterlak. Uparta śledcza zamierza dotrzeć do prawdy, nawet jeśli będzie zmuszona zaryzykować nie tylko karierę, ale i życie. Wspierana przez nowego partnera wkracza w świat rodzinnych sekretów, mafijnych powiązań i moralnych dylematów.
Białe madonny to opowieść o iluzji kontroli, braku odpowiedzialności i konsekwencjach nie do przewidzenia. A także o pozornie dobrych domach, w których dzieją się przerażające rzeczy.
Sięgnij po pierwszy tom serii z Zoją Sterlak i Jakubem Karskim.
***
„Białe madonny” to kryminał utrzymany w autorskim, nieoczywistym stylu. Zderzenie różnych perspektyw zmusza do refleksji, a wniknięcie w mroczny świat patologii społecznych budzi niepokój i elektryzuje, wywołując przy tym palącą potrzebę poznania prawdy.
Katarzyna Wolwowicz
Ta powieść jest trochę jak jej główna bohaterka, Zoja. Bezkompromisowa i krnąbrna, za nic ma twoje prośby o „tylko jeden rozdział”. Nawet się nie spostrzeżesz, gdy wpadniesz po uszy w mroczny świat tajemnic i z wypiekami na twarzy oraz niebezpiecznie wysokim ciśnieniem, nagle, przewrócisz ostatnią stronę!
Joanna Chrzanowska, @pani_jo_asia
Świetny i trzymający w napięciu kryminał, z charakternymi bohaterami w rolach głównych. Przypuszczenia się nie sprawdzają, tropy prowadzą donikąd, ale nadal krążą niebezpiecznie blisko. Bo czasami najciemniej jest pod latarnią…
Paula Sieczko, @ruderecenzuje
W świecie, w którym największe zło kryje się w rodzinie, każda tajemnica ma swoją cenę. Białe madonny to przejmujący kryminał o winie, która nie znika, i o matkach, które zamiast chronić – ranią. Agnieszka Płoszaj prowadzi czytelnika przez historię, która zaczyna się od tragedii, a kończy pytaniem, na które nie ma prostej odpowiedzi: kto tak naprawdę jest winny?
Bartosz Soczówka, @bliskiespotkania
