#Dobrzebyćtwojąmamą #mamaidziecko #książkidladzieci #miłośćmamy #aktywneczytanie ”Dobrze być twoją mamą” to książka, w której dziecko znajdzie miłość, bliskość i spokój, a mama odnajdzie siebie tu i teraz, kiedyś i we wspomnieniach. W każdym czasie, bo nie ważne, ile twoje dziecko ma lat, nieważne, ile ty ich masz, zapewniam, że tu oboje jesteście. Ilustracje Emilii Dziubak są delikatne, prawdziwe i tak bardzo piękne, trafiają w czułe struny.To moja bardzo osobista historia, bo chodziła za mną taka książka, w której pokazana będzie perspektywa mamy, ale nie ta cukierkowa, instagramowa i lukrowana, ale prawdziwa. Bo bycie mamą to ogromna lekcja, zmiana, wyzwanie i najróżniejsze emocje każdego dnia. Nie wiem, czy Ty też, ale ja czuję jej „słodki ciężar” każdego dnia i chcę mówić to głośno. Ta książka jest więc ukłonem, a może uśmiechem… dla każdej mamy, która ten słodki ciężar rozumie, kocha, obserwuje i poznaje każdego dnia. To jest droga, którą idziemy już razem z dzieckiem zawsze i jej kawałek pokazany jest właśnie w tej książce.Miłość mamy jest ogromna, radosna i przede wszystkim cierpliwa. To te chwile, kiedy maluch budzi nas o poranku, choć chciałoby się jeszcze pospać. Albo razem gotujemy, idziemy przez park. To ta pierwsza strona. A druga jest taka, że te cudowne chwile i budowane misternie relacje, zawsze przeplatają się z momentami, których nie widać, a przynajmniej nie zawsze. I nie zawsze są doceniane. Bo kto sprząta po tym całym wspólnym gotowaniu? Kto wyciera łazienkę po wesołej, jednak rozchlapanej kąpieli? Komu drży serce, gdy dziecko parku ucieka od nas za daleko? Tu pokazane są też takie chwile, bo bycie mamą jest wszystkim, więc codzienności, ale też wzruszenia, wdzięczności i uśmiechu w tej książce nie brakuje.Miłość mamy bywa też zmęczona, zatroskana, prawda? Kiedy maluch choruje, złości się albo denerwuje się, bo coś się nie udaje za pierwszym razem. Taką miłość też tu z Emilią Dziubak pokazujemy, bo to ważne, żebyśmy dzieciom pokazywali ją w pełni. Choć wydaje mi się, że inaczej zrozumieją to dzisiaj, a inaczej, gdy wrócą do tej książki po latach. Na razie wspólne czytanie to odnalezienie siebie w codzienności. Tej prawdziwej, a nie podkolorowanej, wiecznie uśmiechniętej i nigdy nieproszącej o pomoc. Wystarczającej pod każdym względem, bo zwykłej. I to jest w niej piękne.Widzisz się tutaj, mamo?------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter
